Język pozycjonerów

Ciarki mi po plecach chodzą, kiedy słucham braci pozycjonerów. Wydaje im się, że odbiorcy rozumieją ten cudownie niezrozumiały żargon, którym odgradzają się od świata zewnętrznego, prawdopodobnie po to, aby uzyskać kolejny stan wtajemniczenia, szczebel szamanów, co z pewnością (wedle ich przypuszczeń) przysporzy im korzyści. Czy ich przypuszczenia są słuszne, nie wiem, nie mam danych o tym, jak reaguje klientela na zaciemnianie obrazu, być może w świecie masowej bylejakości jest wartością bycie niezrozumiałym. Zresztą ten problem dotyczy nie tylko pozycjonerów. Nasza cywilizacja jest cywilizacją słowa, gdzie słowami szamani – jak wielkimi łyżkami – mieszają wodę w naszych mózgach i problemem jest nie instrument szamanów, a ilość wody w głowie delikwenta. Dlatego też oprócz gorącej prośby do kolegów pozycjonerów o używanie jak najprostszej polszczyzny zwracam się do wszystkich z okrzykiem: „ludziska, uczta sie, jeśli chceta stać się ludźmi”.

2014-03-09T18:08:39+00:00 9 marca 2014|pozycjonowanie|0 komentarzy
SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline