Online tłumaczenia – dlaczego klienci nie szanują dokumentów?

Z doświadczenia wiem, że nie chodzi tylko o dokumenty przynoszone do tłumaczenia. Traktują tak każdy dokument, nawet testament po mamusi potwierdzony notarialnie, czy też decyzję o przyznaniu Orła Białego. Dokument jest tylko kolejną kartką papieru, na której można nabazgrać dowolną notatkę, wybrudzić masłem orzechowym, wycieruchać w kieszeni. Powiadam, że chodzi o każdy rodzaj dokumentu, w przypadku jednak moim najczęściej mam do czynienia z dokumentami samochodowymi, tłumaczonymi przysięgle po to, by zarejestrować pojazd z zagranicy.

Na takich dokumentach można znaleźć wszystko i bardzo trudno jest niekiedy wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. W przypadku dokumentów obcojęzycznych, które dopiero idą do tłumaczenia, zastanawiają mnie szczególnie pieczątki na nich polskich urzędów i dopiski polskie urzędników, którzy nanoszą na niezrozumiałe dla nich dokumenty wszystko, co im do głowy przychodzi. Świadczy to, iż szacunku żadnego do dokumentu nie mają również pracownicy naszej administracji, a jako że ryba psuje się od głowy, trudno jest mieć pretensję do prostych ludzi.

Czy ma to dla tłumacza znaczenie? Oczywiście, bowiem w dobie informatyki tłumaczenie dokumentu „czystego” jest o wiele szybsze, a więc przyjemniejsze. Nie trzeba takiego dokumentu przepisywać „z palca”, czyli że i klienta można obsłużyć szybciej i łatwiej.

2018-05-12T13:57:54+00:00 12 maja 2018|tłumaczenia|0 komentarzy
SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline